Szał dwóch kółek

Motocykle te mniejsze i te większe, mają w sobie coś, co przyciąga uwagę wielu ludzi. Są szybkie, piękne, wjadą wszędzie tam, gdzie samochody już się nie zmieszczą. Nic, więc dziwnego, że mnóstwo ludzi coraz częściej decyduje się na kupno motocyklu niż samochodu. Jest to doskonałe rozwiązanie dla tych osób, które potrzebują szybko się gdzieś dostać, chcą być niezależne od autobusów i samochodu, a przy okazji podnosi poziom adrenaliny. Każdy, kto choć raz przejechał się motocyklem, czy to, jako kierowca czy pasażer, na pewno wie, jaka to wspaniała i uzależniająca rozrywka. Ta szybkość i klasa, to jest coś, co pożądają koneserzy mocnych wrażeń. Oczywiście jazda motocyklem jest najbardziej wskazana, a tak naprawdę możliwa dopiero w okresie wiosenno-letnim. Żartobliwie się mówi nawet, że pierwsze oznaki wiosny, to właśnie dźwięk ryczącego motocykla, który śmignie w oka mgnieniu przez miasto prawie niezauważony. W zimie na upartego również można jeździć, ale wiąże się to z delikatną i ostrożną jazdą ze względu na trudne warunki na jezdniach. Przecież nie pot się kupuje motocykl, aby grzecznie i powoli toczyć się po jezdni. Jazda na motocyklu to znaczy dokładnie to samo, co demon prędkości. Głupotą jest kupowanie motocyklu tylko po to, aby od czasu do czasu spokojnie się przejechać. Takie postępowanie jest niezrozumiałe dla uzależnionych od wielu lat motocyklistów. A jest coraz więcej pasjonatów szybkich dwóch kółek, w tym również kobiet. Coraz częściej można spotkać taki niemal filmowy widok: tajemniczy motocyklista parkuje swoją wspaniałą maszynę na dwóch kółkach na parkingu przy jakimś barze, budząc podziw innych motocyklistów. Następnie właściciel motocyklu zsiada z niego, wyłącza silnik… I zdejmuje kask, spod którego spływają kaskadą długie, czarne loki. Ten motyw często z filmów przekłada się na rzeczywistość. Kiedy motocyklista jest ubrany w kombinezon i ma na głowie kask, to tak naprawdę nie da się poznać czy kierowca motocykla jest mężczyzną czy kobietą. Utarło się już, ze głównie mężczyźni są pasjonatami motocykli, jednak zdarzają się również pasjonatki tego typu pojazdów. I to jest naprawdę niezwykły widok, co nie oznacza, że kobiety się nie nadają do jazdy motocyklem. Są one uznawane, jako pełnoprawni motocykliści, zdobywają uznanie i szacunek swoich kolegów. Zaskakujące jest to, że feministyczne poglądy kobiet mogą mieć odzwierciedlenie w tak oryginalny i niekrzywdzący innych osób sposób. [hasła pokrewne: niszczarki HSM, zabudowy samochodowe, teflon uszczelki ]

Hybrydy czy samochody elektryczne?

Współcześnie koncerny samochodowe nieustannie zastanawiają się jak ulepszyć swoje auta, by były konkurencje w stosunku do innych marek i przy tym, jak najbardziej oczekiwane na rynku. Powstał trend ekologiczny, polegający na świadomości konsumentów, co do życia w zgodzie z naturą. Dlatego produkcja nowoczesnych samochodów sprowadza się nie tylko do stylistyki ilości elektronicznych gadżetów ułatwiających poruszanie się i powiększających komfort jazdy. W dzisiejszym świecie innowacyjność to także dbałość o ekologiczną i energooszczędną jazdę. Uwzględniając, więc przyszłość naszej motoryzacji koncerny wymyśliły silniki hybrydowe, te, które napędzane są wodorem, oraz napędzane elektrycznie. Mówi się, że w najbliższym czasie to nie hybrydy ani pojazdy napędzane wodorem będą triumfowały na drogach. Prawdopodobnie to silniki elektryczne zawładną naszymi ulicami. Jak mówią branżowi specjaliści samochody napędzane elektrycznie nie są już kwestią przyszłości, to sprawa teraźniejszości. Analitycy rynku motoryzacyjnego, przewidują, że w 2015 r. po Europie poruszać się będzie około 250 milionów elektrycznych samochodów. Konsultingowcy liczą, że za 10 lat jeden na cztery pojazdy będzie napędzany elektronicznie. Jedyną barierą, z jaką nierozerwalnie łączą się auta elektryczne to bardzo wysoka cena zakupu, jednak jak przekonują producenci jest to jedyny mechanizmem spowalniającym rynek sprzedaży silników tego typu. Eksploatacja elektrycznych pojazdów jest kilka, a nawet czasem kilkanaście razy tańsza niż pojazdów spalinowych o podobnej mocy. Właściciel, aby przejechać 100 km samochodem elektrycznym musi go naładować za około 3 złote, silnik benzynowy zużyje, załóżmy, 7, 5 litra na 100 km, przy cenie benzyny 5, 60, łatwo policzyć, że ponad 40 złotych. Jednak w większości gospodarek światowych samochody te nie do końca są Eko- logiczne. Dla właścicieli są raczej Ekonomiczne. Należy zauważyć, że energia elektryczna nie tylko w naszym kraju, ale na całym świecie w większości pochodzi ze spalania węgla kamiennego. Więc szybki wzrost używalności pojazdów elektrycznych może spowodować znaczące zwiększenie emisji dwutlenku węgla przez elektrownie węglowe, poprzez znacząco rosnące zapotrzebowanie na energie elektryczną. Producenci pomimo tego faktu zastanawiają się, jaki odsetek rynku wkrótce zajmą samochody elektryczne. [hasła pokrewne: niszczarki HSM, zabudowy samochodowe, teflon uszczelki ]